Pomarańczowe noce

 

Podczas gdy w miastach nocne życie toczy się w blasku sztucznego światła, w małej miejscowości w Beskidzie Żywieckim Stowarzyszenie POLARIS-OPP walczy o przywrócenie właściwego miejsca egipskim ciemnościom.

 

Rzecz się dzieje w małej miejscowości na Żywiecczyźnie. Niektórzy mówią, że POLARIS to sekta, której członkowie spotykają się po nocach i chadzają sobie po łąkach. Prawda jest taka, że Piotr Nawalkowski i jego Stowarzyszenie zajmuje się ochroną ciemnego nieba oraz problemem sztucznego światła, które utrudnia obserwację gwiazd.

 

Cały artykuł w "Organic" nr 1/2010

 

Komentarz

A mnie przypomina się dzieciństwo na wsi. Siadałam na schodach z mamą i patrzyłyśmy w gwiazdy. Teraz wydaje mi się to tak magiczne, oderwane od rzeczywistości, czyste.. bo w sumie ciemność jest czysta:)

Komentarz

Ten artykuł przypomniał mi wyjazd wakacyjny do Glinki, małej wsi w Beskidzie Żywieckim. Pamiętam, że po zachodzie słońca wieś ogarniała kompletna ciemność, bo nie ma tam latarni (może tylko przy głównej ulicy jest oświetlenie). Na początku byłam lekko przerażona tym wszechogarniającym mrokiem, ale kiedy zobaczyłam, jak niesamowicie wygląda wtedy rozgwieżdżone niebo, przestałam tęsknić za miejską łuną. Oby jak najdłużej Glinka pozostała z dala od cywilizacji smile


(Widzisz ostatni komentarz z wątku forum dotyczącego tekstu. Jeśli chcesz zobaczyć całą dyskusję, kliknij na słowo "Komentarz". Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusji, musisz być zalogowany na swoim koncie. Jeśli nie posiadasz konta, załóż je!)

 

 

 

 

sideBar