
Problem sumienia i polskiego prawa.
Zapada zmierzch. Za nami kilkaset kilometrów podróży. Przed nami jeszcze niewiele ponad siedemdziesiąt. Kierowcy cisną na gaz, robi się nerwowo. Droga przez pola zamienia się w drogę przez las. Nagle przez maską pojawia się kształt. Głuche uderzenie o zderzak, maskę, pisk hamulców. Ciało odbija się od samochodu i bezwładnie wpada do przeciwległego rowu.
Cały artykuł w "Organic", nr 1/2010
(Widzisz ostatni komentarz z wątku forum dotyczącego tekstu. Jeśli chcesz zobaczyć całą dyskusję, kliknij na słowo "Komentarz". Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusji, musisz być zalogowany na swoim koncie. Jeśli nie posiadasz konta, załóż go!)
| < Poprzednia | Następna > |
|---|